Czas na przełamanie! W Wielką Sobotę, 4. kwietnia, Świdniczanka Świdnik zmierzy się z Cracovią II – bez dwóch zdań, to jedno z najważniejszych spotkań sezonu! ,,Mam nadzieję, że od meczu z Cracovią wreszcie zaczniemy zdobywać punkty i naładujemy się pozytywną energią na kolejne wyzwania'' – mówi Jakub Szymala, obrońca zielono-biało-czerwonych.
Podopieczni Łukasza Jankowskiego, notują kiepskie wejście w rundę wiosenną. Świdniczanie przegrali wszystkie pięć tegorocznych spotkań, tracąc sporą liczbę bramek. Nic więc dziwnego, że zespół na stałe zakotwiczył w strefie spadkowej, o której opuszczenie będzie... bardzo ciężko. Na ten moment, zielono-biało-czerwoni zgromadzili piętnaście punktów – o dziesięć mniej, niż najbliższy rywal, Cracovia II. Z tego powodu, nadchodzący pojedynek rysuje się niezwykle interesująco. Spokojnie można nazwać je meczem „o być albo nie być”. W przypadku porażki lub remisu – sytuacja naszej drużyny zrobi się beznadziejna. Zakładając pozytywny scenariusz, czyli zwycięstwo – „Świdnia” zmniejszy stratę i realnie pozostanie w grze o utrzymanie.
W najbliższą sobotę, trener Jankowski będzie dysponował czterema zawodnikami, którzy nie mogli wystąpić przeciwko Chełmiance (1:6). Mowa o Jakubie Szymali, Bartoszu Dubielu, Michale Sienickim i Oliwierze Konopackim. Każdy z nich pauzował za kartki.
Czas skupić się na drużynie najbliższego rywala – Cracovii. „Pasy” znajdują się na czternastym miejscu w tabeli, z dwudziestoma pięcioma punktami na koncie. W tegorocznych spotkaniach, zanotowali zaledwie jedno zwycięstwo, do którego dołożyli trzy porażki. W ostatni weekend, Krakowianie ulegli Avii Świdnik, dwie spośród czterech bramek, tracąc w ostatnich minutach spotkania.
Zespół bazuje na dużej intensywności i dynamice. Do bolączek ,,Pasów'' należy gra w obronie - tylko w tym roku, drużyna z Krakowa straciła piętnaście bramek. Łącznie, w obecnych rozgrywkach ,,pasiasta'' defensywa skapitulowała 49-krotnie. Trenerem Krakowian jest 39-letni Michał Guja. Do liderów należą Brazylijczyk Thiago, Rosjanin Ramil Mustafaev oraz Polak Tobiasz Walaszek. Z dobrej strony prezentuje się również młody Adam Wierzbicki. Jego największymi atutami są technika użytkowa oraz szybkość. W zeszłej rundzie, na stadionie przy ulicy Turystycznej, „Pasy” minimalnie pokonały naszą drużynę (2:1). W feralnym spotkaniu, bramki zdobyli: Bartosz Woder (samobójcza), Dawid Kaczor oraz Maksymilian Kopczyński. Było to jedyne starcie na linii Świdniczanka – Cracovia.
Pierwszy gwizdek arbitra w najbliższą sobotę, o godzinie 12:00. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Rącznej.
O przedmeczowy komentarz, poprosiliśmy powracającego do składu Jakuba Szymalę: „Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rundy wiosennej. Pomimo wszystkich przeciwności, które napotkaliśmy przed tą rundą, wielokrotnie udowodniliśmy, że potrafimy rywalizować z innymi drużynami na równi. Niestety, za każdym razem czegoś nam brakowało lub popełnialiśmy błędy, których na tym poziomie nie można sobie pozwolić. Na pewno nie zamierzamy zwieszać głów – przed nami jeszcze dziesięć kolejek, a my zrobimy wszystko, aby uniknąć spadku. Zdajemy sobie sprawę, że każde kolejne spotkanie to dla nas sześć punktów i z odpowiednim podejściem oraz zaangażowaniem jesteśmy w stanie osiągnąć nasz cel. Mam nadzieję, że od meczu z Cracovią wreszcie zaczniemy zdobywać punkty i naładujemy się pozytywną energią na kolejne wyzwania” – powiedział.
Tekst: Adam Walczak
Zdjęcie: Nyku.foto
Zobacz również:




















