betcllic 3 liga

 14/03/2026

Bez bramek, bez punktów

Przed wyjazdową potyczką w Dębicy po cichu liczyliśmy na przełamanie. Co prawda nadal z niecierpliwością czekamy na nasze, wręcz niezbędne ogniwo w postaci Tomka Tymosiaka, ale przyzwoita postawa przed tygodniem dawała podstawy do wiary w sukces. Mecz rozpoczął się od szansy Wojtka Białka jednak ten z bliska nieznacznie chybił celu. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. W 7. minucie przed utrata gola uratował nas Jakub Szymala, który wybił piłkę z linii bramkowej. W pierwszej odsłonie więcej klarownych sytuacji mieli grający z silnym wiatrem gracze Wisłoki, ale ich starania nie przełożyły się na trafienia.

W drugiej odsłonie odważniej ruszyli podopieczni trenera Jankowskiego. Taka taktyka narażała oczywiście nasz zespół na kontry, do których ochoczo zabierali się miejscowi, wykorzystując luki za naszymi pomocnikami. Najgroźniejszą sytuację stworzyliśmy w 55. minucie kiedy to ponownie Białek, tym razem głową miał szansę na otwarcie wyniku. Niestety dla nas piłka po jego strzale głową zatrzymała się na poprzeczce miejscowych. Z biegiem czasu Wisłoka ponownie była coraz groźniejsza, aż w końcu Dębiczanie dopięli swego. W 66. minucie mocnym strzałem z pola karnego popisał się Bator, zdobywając jak się okazało jedynego gola w tym spotkaniu.

Gospodarze kontrolowali wynik do końca starcia, a nasz zespół pomimo starań nie potrafił trafić do siatki rywala. Niestety bez tego, pomimo fragmentami dobrej gry, o punkty będzie niezmiernie trudno. Dobrą partię ponownie rozegrał Ostap Szpakivski, a na uwagę zasługuje debiut 16-letniego Sebastiana Trumińskiego, który zaliczył swoje pierwsze minuty na poziomie lll ligi.

Wisłoka Dębica – Świdniczanka 1:0 (0:0)

Bramka: Bator (66)

Świdniczanka: Shpakivsky – Szatała (89 Trumiński), Mykytyn, Szymala, Sienicki (46 Konojacki), Woder (46 Figiel), Dubiel (78 Łuczuk), Kutyła (72 Guzewicz), Nowak, Poleszak, Białek.

Żółte kartki: Białek, Szatała

Tekst: Krystian Kutyła

Zdjęcie: Wisłoka Dębica