Doczekaliśmy się!
Po czterech porażkach z rzędu i coraz bardziej minorowych nastrojach wśród kibiców, oraz samej drużyny, w końcu nastąpiło upragnione przełamanie. Ligowe starcie z sąsiadem w tabeli, kraśnicką Stalą, było tym z kategorii, must have. Jeśli chcemy być cały czas w grze o ligowy byt musimy po prostu punktować, szczególnie z rywalami, którzy grają o ten sam cel. Jak już wiemy nasi podołali, ale bardziej cieszy też styl w jakim zgarnęli ten bezcenny komplet punktów.
Od początku gry byliśmy zespołem nadającym ton i prowadzącym grę. Swoją przewagę mogliśmy, a nawet powinniśmy udokumentować w 26 minucie. Po faulu na szarżującym Kutyle, sędzia podyktował jedenastkę. Niestety dla nas górą w starciu z Tymosiakiem był młody bramkarz Stali, Wagner.
Po udanej paradzie w gości jakby wstąpiła wiara w końcowy sukces. Groźnie zaczęło się robić pod bramką Śliwki. Raz po raz byliśmy nękani akcjami na skrzydle przeprowadzanymi przez dobrze dysponowanego Majewskiego. W końcu skrzydłowy przyjezdnych dopiął swego. Idealnie dograł piłkę zwrotna na 5 metr, a tam formalności dopełnił Jędrasik, głową kierując piłkę do siatki.
Pomimo dobrej postawy mogliśmy sobie pluć w brodę, bo na przerwę schodziliśmy z niekorzystnym wynikiem.
Jednak po zmianie stron ponownie zaczęliśmy grać swoje, co w tym meczu akurat oznaczało dobre granie. Mielimy kilka groźnych sytuacji bramkowych. Próbowali Tymosiak, Kutyła, Szymala.
W końcu padło upragnione wyrównanie.
Rzut wolny wykonywał Tymosiak, a dobrym strzałem głową wyrównał Jakub Szymala. Po tym trafieniu mecz stał się otwarty, widać było że remis nie zadawala żadnej ze stron. Jednak to Świdnia wydawała się paradoksalnie zespołem dojrzalszym i konsekwentnie idącym po drugie trafienie. W końcu padło upragnione i długo wyczekiwane trafienie. Zaskakującym strzałem z za szesnastki popisał się wprowadzony z ławki Konojacki nie dając szans na skuteczną interwencję bramkarzowi Stali.
Tym samym bezcenny komplet oczek wpadł na konto podopiecznych trenera Jankowskiego, dając nam wyraźny oddech ulgi. Cieszy również, a może przede wszystkim styl w jakim nasz zespół sięgnął po zwycięstwo, bo ostatnio nie byliśmy tym rozpieszczani.
Brawo, gratulacje i czekamy na więcej 💪💪♥️
Mocno Świdnia!
Świdniczanka Świdnik - Stal Kraśnik 2:1 (0:1)
Bramki: Szymala (62), Konojacki (90) - Jędrasik (40).
Świdniczanka: Śliwka - Dubiel (70 Futa), Figiel, Szymala, Sienicki, Guzewicz (81 Wojciechowski), Tymosiak, Woder (56 Fedoruk), Kutyła (70 Brzyski), Kopczyński (56 Konojacki), Poleszak.
Żółte kartki: Szymala, Dubiel, Fedoruk, Brzyski.
Czerwona: Brzyski (za dwie zółte)
@ks_swidniczanka Maciek Chodkiewicz oraz MVP meczu Olivier Konojacki po spotkaniu ze Stalą Kraśnik #Betclic3Liga ♬ dźwięk oryginalny - KS Świdniczanka
Tekst: Krystian Kutyła
Zdjęcie: Natalia Kulbicka
Film: Marcin Wasak, Maciej Chodkiewicz
Zobacz również:



















