Z końcem stycznia dobiega końca moja przygoda z KS Świdniczanka. Po równo siedmiu latach czynnej działalności w klubie podjąłem trudną decyzję o zakończeniu tej drogi. Dojrzewała ona we mnie od ponad pół roku i choć powodów jest kilka, nie są one proste ani jednoznaczne — dlatego pozwolę je zachować dla siebie.
Kiedy w lutym 2019 roku zaczynaliśmy wszystko praktycznie od zera, nawet nie przypuszczałem, że uda się osiągnąć poziom, którego dziś nie musimy się wstydzić na tle całego województwa lubelskiego. Roczne zasięgi liczone w milionach to coś, co jeszcze kilka lat temu wydawało się nieosiągalne. Jestem ogromnie wdzięczny, że to właśnie Świdniczanka dała mi szansę rozwinąć moją pasję do grafiki komputerowej — szczególnie tej związanej z piłką nożną, którą kocham od dziecka.
Dziękuję klubowi za możliwość poznania setek fantastycznych, pozytywnych ludzi, których łączy ta sama miłość do futbolu. Szczególne podziękowania kieruję do zespołu mediów klubowych — niemal dziesięcioosobowej ekipy, która w większości działała wolontariacko. Za to zaangażowanie należą się Wam wielkie brawa.
Mam nadzieję, że udało mi się przekazać Wam choć część emocji, które towarzyszyły nam każdego dnia, i że dzięki regularnym publikacjom mogliście być jeszcze bliżej Świdniczanki — niezależnie od miejsca, w którym byliście. Dziękuję za zaufanie, wsparcie i każdą reakcję, wiadomość oraz dobre słowo.
To nie jest żegnaj — to po prostu do zobaczenia.
Marcin Wasak
Koordynator mediów klubowych.
Tekst: Marcin Wasak
Zdjęcie: Marcin Wasak, Natalia Kulbicka
Zobacz również:

























