Zimowa przerwa w rozgrywkach ligowych to czas na dokonanie oceny występów klubów piłkarskich w jesiennej rundzie sezonu ligowego. Jak zatem ocenić postawę świdnickich Orłów z Turystycznej?
Zacząć należy niewątpliwie od tego, że po wyczerpującej i zakończonej sukcesem walce o utrzymanie statusu III ligowca, w poprzednim sezonie, drużyna ze wschodniego Świdnika uległa generalnej przebudowie. Owa przebudowa wynikała z możliwości finansowych klubu.
Ze Świdniczanką pożegnał się cały sztab trenerski z Łukaszem Giereszem na czele oraz 16 zawodników z kadry I zespołu. W klubie pozostali jedynie doświadczeni Tomasz Tymosiak i Jakub Szymala oraz Karol Futa, Miłosz Kutyła i utalentowany młodzieżowiec Krzysztof Figiel.
Trudnej misji zbudowania zespołu, który byłby w stanie skutecznie powalczyć w III lidze podjął się dotychczasowy Koordynator Akademii Piłkarskiej Świdniczanka Łukasz Jankowski.
W okresie przygotowawczym, przed nowym sezonem, testom poddano ok.50 zawodników, a kadra zespołu została zamknięta dopiero po 9 kolejce ligowej, kiedy to do kadry dołączył Michał Sienicki. Ostatecznie do rozgrywek zgłoszono 24 zawodników a średnia wieku kadry wynosiła 21,1 roku i była to druga, po rezerwach kieleckiej Korony, najmłodsza kadra w tej grupie Betclic III ligi.
Postronni obserwatorzy, z którymi miałem możliwość rozmawiania o szansach Świdniczanki w nowym sezonie, sceptycznie oceniali szansę ekipy trenera Jankowskiego w tej edycji rozgrywek ligowych.
Początek rozgrywek nie był obiecujący, ale też nie tak tragiczny, jak przewidywali pesymisci. Trzy pierwsze meczu Świdnicznka przegrała minimalnie, a w czwartym zdobyła pierwszy punkt w wyjazdowym, zremisowanym meczu, na trudnym terenie w Starachowicach.
Na pierwsze zwycięstwo kibice Świdni czekali, aż do 9 kolejki ligowej. W prestiżowym, derbowym spotkaniu, z jednym z faworytów tej edycji rozgrywek Avią Świdnik zieloni wygrali na Sportowej 2 3:2, sprawiając tym wynikiem wielką sensację.
Po tej wygranej Orly z Turystycznej uwierzyły w swoje możliwości i wygrały dwa kolejne mecze. Spowodowało to, że drużyna opuściła strefę spadkową w ligowej tabeli.
W dalszej części rozgrywek udało się wygrać już tylko jeden, derbowy mecz ze Stalą Kraśnik. Pod koniec sezonu młodzi piłkarze Świdniczanki sprawiali wrażenie przemęczonych i ponieśli trzy wysokie porażki, z ujemnym bilansem bramkowym 2-14.
Ostatecznie, drużyna z dorobkiem 15 punktów, uplasowała się na 16 pozycji w ligowej tabeli.
Trudno jest obiektywnie ocenić postawę Świdniczanki w rundzie jesiennej sezonu 2025/26. W sytuacji kiedy drużynę zbudowaną przez trenera Jankowskiego wskazywano na łatwego dostarczyciela punktów wszystkim przeciwnikom, zdobycie owych 15 punktów jest pozytywnym zaskoczeniem.
Czynnikami, które decydowały o postawie i wynikach Świdniczanki w analizowanym okresie były niewątpliwie młody wiek wielu zawodników, brak ich doświadczenia na tym poziomie rozgrywkowym, czy też po prostu brak umiejętności (u niektórych zawodników) do funkcjonowania na tym szczeblu rozgrywek. Pewien wpływ na uzyskane wyniki miały także, nie zawsze udane eksperymenty w zestawieniu składu meczowego, czy też prześladująca naszą drużynę niemoc w wykorzystaniu rzutów karnych.
Moja subiektywna ocena Świdniczanki w rundzie jesiennej jest jednak pozytywna i w 6 punktowej skali ocen przyznał bym drużynie 3,5 punktu.
W trakcie zimowej przerwy w kadrze zespołu dojdzie do wielu zmian personalnych. Z klubu odejdzie co najmniej 8 zawodników, pozyskanych zostanie natomiast 4-5 nowych, posiadających doświadczenie, na tym poziomie ligowym, mających być realnym wzmocnieniem. W ramach przygotowań rozegranych zostanie 8 spotkań kontrolnych, w których nowo zbudowana drużyna będzie miała możliwość zgrania się.
Nadmienić należy, że na wiosnę piłkarze Świdniczanki będą mogli trenować w nowym centrum treningowym w Mełgwi, którego budowa trwała 2 lata i pochłonęła znaczne środki finansowe sponsorów klubu.
Oceniając postawę Świdniczanki w rozgrywkach III ligowych stwierdzić należy, że jest ona swoistym ewenementem - klub mimo trudności finansowych, ambitnie walczy o utrzymanie statusu III ligowca. Główną zasługą za ten stan rzeczy ponoszą właściciele klubu Grzegorz Żuchnik i Giuseppe Nigro oraz próbujący to okiełznać organizacyjnie Prezes Paweł Walczak.
Bardzo cenimy sobie wsparcie naszych partnerów:
Ale olbrzymi wkład w sprawne funkcjonowanie klubu wnoszą także:
Trener Łukasz Jankowski, który ogrania wiele spraw nie wchodzących, w normalnych warunkach, do kompetencji trenera.
Dyrektor administracyjny klubu Anna Szymanek, która realizuje takie spektrum zadań, które w przypadku innych klubów ma w obowiązku 4-5 osób.
Klubowy greenkiper Patryk Potręć, dla którego nie ma spraw technicznych do nie załatwienia, taki klubowy MacGyver.
Koordynator klubowych mediów Marcin Wasak, imponujący pracowitością, kreatywnością i ciekawymi pomysłami na promocje klubu.
W kwestii kibiców naszego klubu, faktem jest, że nie posiadamy zorganizowanego klubu kibica, ale mecze nasze obserwuje rzesza wiernych fanów w kraju i za granicą. A jest to możliwe, ponieważ przeprowadzaliśmy internetowe transmisje ze wszystkich meczów domowych Świdniczanki. W tym zakresie nawiązaliśmy współpracę z dwoma lublinianami Łukaszem Chmielewskim i Maciejem Chodkiewiczem, którzy realizowali transmisje z tych spotkań dla naszego patrnera Polsport.Live.
Kibicom naszego klubu obce jest pojecie kosy, a sympatyków innych klubów obejmujemy pojęciem wszech obecnej zgody.
A co do kiboli? W tym momencie pewnie narażę się wielu ludziom, w tym kraju (łącznie z niektórymi osobnikami sprawującymi ważne funkcje państwowe), kiedy powiem, że w pełni zgadzam się z opinią znanego dziennikarza podróżnika Wojciecha Cejrowskiego, który w jednym z programów stwierdził, że: w Europie, nie ma dziś dziko żyjących ludów, oprócz kiboli. Uważam, bowiem, że świat idzie z postepem i głupotą jest powracanie do zachowań jakie charakterysteczne były ludom prymitywnym.
Ale wracając do spraw bardziej przyziemnych, z pewną dozą optymizmu podchodzę do prognoz funkcjonowania KS Świdniczanka w rundzie wiosennej, czego i wiernym kibicom zielono-biało-czerwonych z serca życzę!
Tekst: Jerzy Szkołut
Zdjęcia: Natalia Kulbicka, Adam Wnuk, Marcin Wasak
Zobacz również:







































