KS Świdniczanka

 11/02/2024

Czy wiesz że? /podsumowanie

Przez cały okres ferii zimowych, prezentowaliśmy dla Was ciekawosteki związane z klubem. Oto czego dowiedzieliście się przez o statnie 14 dni.

Człowiekiem, który przez 50 lat aktywnie zaangażowany był w działalność naszego klubu był Janusz Bęc.

Jego nazwisko po raz pierwszy w kronice klubu pojawia się w 1963 roku. Janusz miał wówczas 15 lat. W okresie swojej długiej działalności w klubie był zarówno zawodnikiem, dwukrotnie prezesem, kilkakrotnie trenerem i przez szereg lat sponsorem.

Jako zawodnik grał na pozycji stopera. Kiedy klub przeżywał kłopoty finansowo-organizacyjne - wszelkimi sposobami starał się szukać rozwiązań, aby nie dopuścić do jego upadku. Zawsze marzyła mu się wielka Świdniczanka i konsekwentnie starał się pozyskiwać interesujących go, dobrych zawodników. Jako specjalista-budowlaniec włożył wiele pracy w doprowadzenie do jak najlepszego stanu bazy klubowej (boiska oraz szatnie przy ul. Turystycznej i w Świdniku Małym).

KS Świdniczanka

Z danych zawartych na stronach portalu 90 minut.pl wynika, że w rundzie jesiennej sezonu 2023/24 rozegrano 5 meczów ligowych, na których frekwencja kibiców wynosiła 1000 i więcej osób. A oto wykaz tych spotkań:

Karpaty Krosno - Wieczysta Kraków 4.08.2023 r. 3500 kibiców,
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski- Wieczysta Kraków 22.09.2023 r. 2000 kibiców,
Avia Świdnik - Świdniczanka Świdnik 9.09.2023 r. 1950 kibiców,
Siarka Tarnobrzeg - Wisłoka Dębica 28.10.2023 r. 1500 kibiców,
Karpaty Krosno – Świdniczanka Świdnik 19.08.2023 r. 1000 kibiców.

I chociaż takich informacji na w/w portalu nie ma, z moich ustaleń wynika, że mecz Siarki Tarnobrzeg z Avią Świdnik, rozegrany w dniu 15.09. 2023 r. obejrzało około 2000 kibiców, a spotkanie Avii Świdnik z Wieczystą Kraków, rozegrane w dniu 27.08.2023 roku obserwowało ponad 1500 kibiców.

KS Świdniczanka

W latach 2017-23 Świdniczanka rozegrała 23 spotkania w rozgrywkach o Puchar Polski. 17 spotkań zakończyło się wygraną zielono-biało-czerwonych, w 6 przypadkach musieliśmy uznać wyższość przeciwników. Bilans bramkowy tych spotkań to 66 bramek zdobytych przy 27 straconych.

KS Świdniczanka

W ponad 60-letniej historii nazwa naszego klubu ulegała zmianom, zawsze jednak zawierała w sobie człon Świdniczanka. Oto jak przebiegało to historycznie:

1960 rok – Ludowy Zespól Sportowy Świdniczanka Świdnik Duży,
1977 rok – Ludowy Klub Sportowy Świdniczanka Świdnik Duży,
1981 rok – Ludowy Klub Sportowy Świdniczanka Świdnik,
2003 rok – Ludowy Klub Sportowy Świdniczanka Royal Bis Świdnik,
2007 rok – Gminno Ludowe Towarzystwo Sportowe Świdniczanka Świdnik Mały,
2021 rok – Klub Sportowy Świdniczanka spółka z o.o.

KS Świdniczanka

Od czasu kiedy Świdniczanka trafiła pod skrzydła Panów Giuseppe Nigro i Grzegorza Żuchnika rozpoczął się systematyczny marsz klubu w futbolowej hierarchii.

W 2016 roku drużyna awansowała do A klasy. Po dwóch sezonach gry na tym poziomie, w 2018 roku zameldowaliśmy się w lubelskiej lidze okręgowej. Nasze ambicje ciągle rosły i w 2020 roku uzyskaliśmy upragniony awans do IV ligi. Na tym poziomie szło nam dobrze, wręcz bardzo dobrze. W pierwszym sezonie zajęliśmy 2 miejsce w tabeli, a w następnym trzecie. Trzeci sezon w IV lidze to już nasza dominacja i historyczny awans do III ligi!

Aktualny prezes naszego klubu Paweł Walczak w działalność Świdniczanki włączył się w 2015 roku. Klub znajdował się wówczas w chaosie organizacyjnym i groziło mu nieprzystąpienie do rozgrywek.

Na prośbę najbardziej emocjonalnie związanych z klubem ludzi Paweł dosłownie w ostatniej chwili zebrał grupę zawodników i zgłosił klub do rozgrywek klasy B. Koszta z tym związane pokrył z własnej kieszeni. W tym czasie łączył w klubie wiele funkcji trenera zawodnika, kierownika drużyny, opiekuna medycznego, a nawet kierowcy.

To wydarzenie było momentem przełomowym w historii klubu i początkiem jego dynamicznego rozwoju. Zaangażowanie Pawła zostało później docenione przez właścicieli klubu i został on najpierw członkiem zarządu klubu w randze wiceprezesa, a następnie jego Prezesem.

KS Świdniczanka

Fakt, że KS Świdniczanka funkcjonuje w centrum aglomeracji lubelskiej przyczynił się niewątpliwie do tego, że zdecydowana większość piłkarzy z kadry III ligowego zespołu pochodzi z Lublina i okolic.

Większość naszych zawodników urodziła się na tym terenie, a podstawy piłkarskiego abecadła poznawała w klubach z Lublina, Łęcznej i Świdnika.

KS Świdniczanka

Jan Myszak to najbardziej znany w kraju wychowanek naszego klubu. Był członkiem LZS Świdniczanka od początku istnienia klubu. Janek od najmłodszych lat pasjonował się kolarstwem. By mógł uprawiać ulubiony sport zarząd klubu ufundował mu rower.

Talent Janka rozwijał się dynamicznie i szybko został dostrzeżony przez działaczy Legii Warszawa. Wkrótce potem został zawodnikiem wojskowego klubu. Zaczął wygrywać silnie obsadzone wyścigi krajowe. W sierpniu 1967 roku wygrał Wyścig Ziemi Łódzkiej.

Startując w Wyścigu dookoła Polski w dniu 17.09.1967 r. na etapie z Przemyśla do Sanoka uczestniczył w wypadku i w wyniki doznanych obrażeń zmarł w wieku 22 lat. Pomimo przedwczesnej śmierci Jan Myszak na stałe chlubnie zapisał się w historii Klubu Sportowego Świdniczanka.

Kiedy w sezonie 2015/16 Świdniczanka wygrała rozgrywki ligowe w II grupie lubelskiej klasy B, z dorobkiem 49 pkt. i stosunkiem bramek 78-28, mało kto spodziewał się, że rozpocznie systematyczny marsz w ligowej hierarchii.

Drużyna nabrała swojego specyficznego charakteru, prezentując w kolejnych sezonach otwartą, widowiskową grę. Owa otwarta gra powoduje, że w meczach naszej drużyny pada dużo bramek, a właśnie bramki najbardziej przyciągają kibiców na stadiony.

Grając 2 następne sezony w klasie A, Świdniczanka w meczach ligowych zdobyła łącznie 160 bramek, tracąc przy tym 54. W trakcie dwóch kolejnych sezonów gry w lubelskiej lidze okręgowej nasi strzelili 140 bramek, tracąc przy tym 55. Z kolei w trakcie 3 sezonów gry w IV lidze lubelskiej świdniczanie zdobyli 277 bramek, tracąc 98.

Zatem łącznie w ciągu ostatnich 7 sezonów zielono-biało-czerwoni, w rozgrywkach ligowych, zdobyli imponująca ilość 577 bramek, przy 207 bramkach straconych. Różnica wynosi zatem równe 370 bramek.

Czy wiesz, że do tej pory, nasze mecze domowe graliśmy na 6 obiektach? W sytuacjach awaryjnych były to również stadiony w Piaskach oraz Milejowie.

Tekst: JeSzko

Zdjęcia: IA, Marcin Wasak