
Pierwsza runda rozgrywek grupy mistrzowskiej hummel IV ligi lubelskiej dobiegła końca.
Druga połowa kwietnia i pierwsza połowa maja bieżącego roku, były okresem wytężonej pracy dla piłkarzy KS Świdniczanka. W tym okresie rozegraliśmy 5 spotkań ligowych i 2 mecze w ramach okręgowego Pucharu Polski. We wszystkich tych spotkaniach nasi zawodnicy zmuszeni byli zmierzyć się z wymagającymi przeciwnikami.
Przyznać należy, że ten trudny egzamin nasi ulubieńcy zdali na 5. W lidze wygraliśmy 4 mecze i raz zremisowaliśmy. W meczach o Puchar Polski pokonaliśmy dwóch III-ligowych przeciwników, co zaowocowało zdobyciem Pucharu na szczeblu okręgu. To duży, symboliczny i historyczny sukces mądrze budowanego klubu.
Przed rewanżową rundą rozgrywek jesteśmy w dobrej sytuacji, gdyż nad najgroźniejszym rywalem - Tomasovią, mamy 7 punktów przewagi i już w drugiej kolejce rundy rewanżowej podejmujemy ten zespół u siebie. Teraz zawodnikom potrzeba trochę czasu, na zregenerowanie obciążonych częstymi meczami organizmów i jak wszystko pójdzie dobrze to 27 maja na Turystycznej może być wesoło.
Cieszy także fakt, że powstała inicjatywa utworzenia klubu kibica KS Świdniczanka i tą inicjatywę powinniśmy ze wszech miar wspierać. Nie od dziś bowiem wiadomo, że piłkarzom gra się o wiele łatwiej kiedy trybuny żyją. Więcej informacji na ten temat już wkrótce.
Reasumując stwierdzić należy, że jest dobrze, mamy nadzieję, że najlepsze dni jeszcze przed Świdniczanką.
Tekst: JeSzko
Zdjęcia: Natalia Kulbicka
Zobacz również: