Podhale

 02/05/2024

K.33: Doświadczeni napoczęli, młodzi poskładali /film, zdjęcia

Przedostatnia kolejka spotkań była dla nas niezwykle ważna w kontekście zapewnienia sobie ligowego bytu. Żeby nie liczyć na los i korzystne rozstrzygnięcia w pozostałych parach, należało ten mecz wygrać. Po raz kolejny byliśmy świadkami tego, że na tych ludzi, możemy my - kibice naprawdę liczyć.

Szybko strzelony gol ustawił spotkanie. Już w 6 minucie Michał Zuber zagrał dokładnie przed bramkę do Michała Palucha, a ten z najbliższej odległości wcisnął pilkę do siatki. Minął niecały kwadrans, a piłkę w środku pola wywalczył Kamil Sikora, odegrał do Zubera, a ten jak w kalce dograł Palucha. Tym razem Michał również zrobił to co należy do napastnika i po 20 minutach gry mieliśmy już dwubramkową przewagę.

W naszą grę wkradło się rozluźnienie i dekoncentracja. Gracze Sokoła nie zamierzali przyglądać się biernie i starali się jak umieli, aby uprzykrzyć życie naszym. W 25 minucie zdołali ostemplować słupek z rzutu wolnego. W 30 minucie Paweł Socha ratował zespół po błędach w defensywie. Jednak już 43 minucie był bezradny po rzucie karnym, pewnie wykonanym przez Kwaczereszwilego i goście złapali kontakt. Było już tylko 2-1.

Przyjezdni ruszyli po remis, ale zapomnieli o defensywie i ich zapędy szybko zostały ostudzone. W 45 minucie, po długiej piłce od naszego bramkarza futbolówkę w powietrzu wygrał Paluch, strącając ja do Kamila Sikory, a wyraźnie wracający do wysokiej formy nasz młodzieżowiec nie miał problemów w sytuacji sam na sam. Pewnie pokonał bramkarza Sokoła podwyższając prowadzenie. Do przerwy było 3-1.

Druga odsłona to pełna kontrola nad spotkaniem okraszona pięknymi bramkami naszych młodych graczy. Wprowadzeni do gry Klaudiusz Sypeń i Igor Kuchta z pewnością zapiszą sobie ten świetny występ w pamięci. Ale po kolei.

Najpierw, bo w 81 minucie Sypeń wpadł w pole karne i idealnie wyłożył piłkę nabiegającemu Igorowi Kuchcie, który mocnym strzałem pod ladę nie dał szans bramkarzowi przyjezdnych. Gol na 4-1 praktyczne rozstrzygnął losy tej rywalizacji.

To nie był jednak koniec popisów młodzieży. W 86 fantastycznym uderzeniem z dystansu popisał się Klaudiusz Sypeń, a piłka wylądowała w okienku bramki gości na 5-1.

Jeszcze w samej końcówce w powstałym zamieszaniu piłkę do naszej siatki wepchnął Martinez, ale to było wszystko na co dzień było stać graczy Sokoła i mecz zakończył się wysokim i pewnym triumfem podopiecznych Łukasza Gieresza.

Tym samym po trudnej do rywalizacji wiośnie, pełnej niespodziewanych rozstrzygnięć w tabeli, zapewniamy sobie ligowy byt na kolejny sezon trzeciej ligi.

Z pewnością jest to niemały sukces i kolejna zapisana złotą zgłoską karta w historii naszego klubu.

Dziękujemy Panowie i powodzenia w ostatniej kolejce za tydzień.

Świdniczanka Świdnik – Sokół Sieniawa 5:2 (3:1)

Bramki: Paluch (5, 20), Sikora (45), Kuchta (80), Sypeń (86) – Kwaczreliszwili (41-z karnego), Martinez (89).

Świdniczanka: Socha – Bartoszek (71 Sypeń), Pielach, Ptaszyński, Kotowicz (64 Morenkov), Sikora (85 Kisiel), Futa, Kutyła (64 Kuchta), Czułowski, Zuber, Paluch (85 Koper).

Żółta kartka - Zuber

Kludiusz Sypeń po meczu z Sokołem:

@ks_swidniczanka Klaudiusz Sypeń po meczu z Sokołem Sieniawa #3ligagrupa4 ♬ dźwięk oryginalny - KS Świdniczanka

Galeria zdjęć ze spotkania:

Tekst: Krystian Kutyła

Zdjęcia: Marcin Wasak

Film: Marcin Wasak