Wieczysta

 19/05/2024

K.31: Bez niespodzianki na Chałupnika /film, zdjęcia

Faworyzowany zespół Wieczystej był naszym niedzielnym rywalem w Krakowie. Nasi zawodnicy świadomi klasy rywala i jakości indywidualnej podopiecznych Sławomira Peszki, wyszli na to spotkanie mocno skoncentrowani. Solidne zabezpieczenie własnej bramki miało być kluczem do wywiezienia zdobyczy punktowej z terenu gdzie Wieczysta nie ma zwyczaju się dzielić.

Pierwsze kilka minut w wykonaniu naszej drużyny było zaskoczeniem dla gospodarzy, gdyż zaczęliśmy wysoko i agresywnie. Niestety dla nas nie udało się skrzywdzić Krakowian, a w odpowiedzi otrzymaliśmy sygnał ostrzegawczy w postaci uderzenia w słupek Łysiaka.

Od tego momentu gracze Wieczystej rozpoczęli marsz po gola. Zepchnięci do głębokiej defensywy gracze Świdni, mądrze bronili i rozbijali ataki gospodarzy. Gdy nie udawało się obrońcom na wysokości zadania stawał Paweł Socha. Interwencje naszego bramkarza ocierały się o ekstraklasę. 21 minuta fantastyczna obrona strzału Łysiaka i za chwilę Góralskiego, oraz obrona strzału Kiedrowicza z 22 minuty utrzymywały naszą drużynę w grze, dając iskrę do walki.

Kiedy wydawało się, że gospodarze już chwilowo się wyszumieli, a gra nieco się uspokoiła błysnął świetnie dziś dysponowany Kiedrowicz i w 34 minucie po zwiedzeniu naszej defensywy, pokonał zasłoniętego w bramce Pawła Sochę. Po objęciu prowadzenia gospodarze chcieli pójść za ciosem, aby zamknąć spotkanie jednak na więcej nasi zawodnicy już nie pozwolili.

Druga odsłona była już zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. W 48 minucie w końcu doczekaliśmy się na zagrożenie pod bramką Letkiewicza. Patryk Czułowski zagrał po przechwycie do Michała Palucha, a ten z obrońcą na plecach uderzył celnie. Na posterunku był bramkarz gospodarzy.

Najlepsza okazję mieliśmy jednak w 64 minucie gry. Miłosz Kutyła bardzo dobrym zagraniem za linię obrony uruchomił Huberta Kotowicza, a ten znalazł się oko w oko z Letkiewiczem uderzył celnie po długim rogu jednak i tym razem górą był bramkarz Wieczystej odbijając strzał nogą.

W 78 minucie za taktyczne przewinienie na Kamilu Sikorze i drugą żółtą kartkę wyleciał Kasolik. Krakowianie spuścili z ofensywnego tonu i bardziej skupili się na obronie korzystnego wyniku. Do końca próbowaliśmy odwrócić losy spotkania. Było kilka niezłych dośrodkowań, zablokowanych strzałów i sporo fauli po stronie gospodarzy. Po jednym z nich ponownie za drugie żółtko zakończył przedwcześnie grę gracz Wieczystej. Tym razem Pakulski. Było to już w doliczonym czasie gry i niestety nie starczyło czasu na wyrównanie.

Wieczysta Kraków dowiozła skromne zwycięstwo i jak się później okazało było to zwycięstwo, które zagwarantowało naszemu rywalowi promocję do II ligi.

Przed nami natomiast dwa finały do osiągnięcia swojego, jakże ważnego celu w historii klubu.

Dziękujemy za walkę! Powodzenia za tydzień Panowie.

Mocno Świdnia 💪

Wieczysta Kraków – Świdniczanka Świdnik 1:0 (1:0)

Bramka: Kiedrowicz (33).

Wieczysta: Letkiewicz – Faworow, Kasolik, Pazdan, Pietrzak, Torres (71 Danielak), Swędrowski, Góralski (57 Pakulski), Łysiak (80 Skrobański), Kiedrowicz, Jankowski (71 Fidziukiewicz).

Świdniczanka: Socha – Bartoszek, Szymala, Pielach, Koźlik, Futa (86 Koper), Kotowicz (71 Morenkov), Kutyła (71 Sikora), Czułowski, Zuber, Paluch.

Żółte kartki: Kasolik, Łysiak, Jankowski, Pakulski – Futa.

Czerwone kartki: Kasolik (Wieczysta, 79 min, za drugą żółtą), Pakulski (Wieczysta, 90+5 min, za drugą żółtą).

Patryk Czułowski po meczu z Wieczystą:

@ks_swidniczanka @Patryk Czułowski po meczu z @wieczystakrakow.official #3ligagrupa4 ♬ dźwięk oryginalny - KS Świdniczanka

Galeria zdjęć od Natalii Kulbickiej:

Tekst: Krystian Kutyła

Zdjęcia: Natalia Kulbicka

Film: Patryk Potręć