KSZO

 04/05/2024

K.28: Ziarnko do ziarnka /film, zdjęcia

Początek majówki dla naszej Świdni przypadł na domowe starcie z uznaną marką na III ligowych boiskach - drużyną KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Oba zespoły do meczu przystąpiły w odmiennych nastrojach. Goście od pięciu spotkań nie wygrali meczu, co dla nich jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań i ambicji. Natomiast ekipa Łukasza Gieresza będąc na fali wznoszącej, po dobrej serii punktowania.

Po początkowej fazie gry można było zaobserwować, że priorytetem obu drużyn jest, przed wszystkim zabezpieczenie własnej strefy defensywnej. Jednak to nie oznaczało zupełnych nudów dla publiczności. Szczególnie w pierwszej połowie stroną bliższą objęcia prowadzenia byli nasi zawodnicy, a ich gra mogła się podobać i dostarczyła ciekawych dla oka fragmentów.

W 10 minucie Klim Morenkov otrzymał świetne zagranie od Miłosza Kutyły i tylko wzorowe zachowanie bramkarza gości zapobiegło otwarciu wyniku.

W 25 minucie po rozegraniu w bocznej strefie boiska Hubert Kotowicz dograł do Michała Palucha ale i tym razem w bramce KSZO na wysokości zadania stanął Klon, zbijając na słupek zmierzającą do siatki pilkę.

Niestety w 20 minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić nasz kluczowy zawodnik Michał Zuber, a w jego miejsce pojawił się Klaudiusz Sypeń.

W 35 minucie fantastyczny rajd przeprowadził nasz defensor Dominik Ptaszyński. Ponad połowę boiska utrzymał się przy piłce i po klepce z Michałem Paluchem zdołał jeszcze oddać strzał. Niestety i tym razem szczęście nam nie sprzyjało.

Gracze KSZO odpowiedzieli ładnym uderzeniem z dystansu oraz trafieniem do bramki, które nie zostało uznane z powodu pozycji spalonej gracza gości.

Druga część spotkania była mniej energiczna w wykonaniu naszego zespołu. Sytuacji bramkowych było mniej, a częściej przy piłce byli gracze przyjezdni.

Szczególnie końcowe minuty spotkania przyprawiły naszych kibiców o niepokój. Dwukrotnie w 90 minucie gracze gości mieli dwi piłki meczowe, ale my mamy przecież Pawła Sochę. Najpierw z rzutu wolnego ładnie uderzył Nawrot, za chwilę głową próbował Pisarek, ale w obydwu przypadkach Paweł wykazał się swoimi niemałymi umiejętnościami.

Warto jeszcze wspomnieć o dwóch dobrych uderzeniach z dystansu Patryka Czułowskiego, gdzie po jednym z nich piłka otarła się o porzeczkę. Goli jednak w tym spotkaniu nie obejrzeliśmy, a mecz zakończył się z pewnym niedosytem.

Z przebiegu gry remis chyba jest sprawiedliwym wynikiem, a kolejny, już siódmy raz z rzędu Świdniczanka punktuje w lidze.

Mocno Świdnia!

Świdniczanka Świdnik – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:0

Świdniczanka: Socha – Kotowicz, Szymala, Ptaszyński, Koźlik, Morenkov, Kutyła (65 Czułowski), Kuchta (65 Sikora), Futa, Zuber (20 Sypeń), Paluch.

Żółte kartki: Koźlik, Szymala – Jarzynka, Nawrot, Pisarek.

Dominik Ptaszyńśki po meczu z KSZO:

@ks_swidniczanka @Dominik po meczu z @KSZO1929 #3ligagrupa4 ♬ dźwięk oryginalny - KS Świdniczanka

Galeria zdjęć o Natalii Kulbickiej:

Tekst: Krystian Kutyła

Zdjęcia: Natalia Kulbicka

Film: Marcin Wasak