Chełmianka

 31/03/2024

K.23: Wielka Sobota Świdniczanki /zdjęcia, film

Długo kazali nam czekać nasi gracze na ligowe zwycięstwo. Dostaliśmy je w przedświąteczny, słoneczny dzień na stadionie Chełmianki Chełm. Zmiany w ustawieniu zespołu, a także te personalne, przyniosły tak długo oczekiwany, pozytywny skutek.

Wracając do boiskowych wydarzeń. Pierwszy kwadrans meczu to wzajemne badanie sił przeciwnika bez zagrożenia pod bramkami. Pierwsza groźna akcja była dziełem naszej drużyny. Środkiem dynamicznie ruszył Miłosz Kutyła, a akcję celnym strzałem domykał Patryk Czułowski, jednak jeszcze tym razem górą był bramkarz miejscowych Grzywaczewski. Niedługo potem serca zadrżały naszym kibicom, bo piłka zatrzepotała w siatce Pawła Sochy jednak arbiter wskazał pozycję spaloną strzelca i nakazał grę od bramki.

W 26 minucie Grzywaczewski już miał niewiele do powiedzenia, kiedy to po dokładnym zagraniu ze skrzydła Huberta Kotowicza, Patryk Czułowski ładnym strzałem dał nam upragnione prowadzenie. Chełmianie groźniej zaatakowali jeszcze w 36 minucie, wtedy to nieznacznie chybił Korbecki. Jednak to było wszystko z ich strony do przerwy.

Mocno po zmianie stron rozpoczęli nasi zawodnicy. W 47 minucie bardzo blisko był Michał Koźlik po strzale głową.

53 minuta była kluczową drugiej odsłony i całego meczu. Mikołaj Nawrocki uderzył na bramkę Chełmianki, piłkę odbił przed siebie bramkarz gospodarzy, a najprzytomniej zachował Miłosz Kutyła, sytuacyjnym strzałem pewnie umieszczając piłkę w siatce.

Dwubramkowe prowadzenie determinowało grę naszej drużyny. Mogliśmy sobie pozwolić na obronę niską, zmuszając Chełmiankę do ataku pozycyjnego, a ten delikatnie mówiąc nie był ich atutem w tym spotkaniu. Dwukrotnie mieliśmy też znakomite okazje na zamknięcie spotkania po kontrach. Pierwszą sytuację sam na sam z Michałem Paluchem wygrał bramkarz miejscowych w 73 minucie. Kolejną kontrę niedługo potem, strzałem w boczną siatkę, już po minięciu bramkarza zakończył Mikołaj Nawrocki.

Gospodarze jeszcze próbowali wrócić do gry. W końcówce nawet umieścili pilkę w siatce, ale i tym razem Mroczek był na wyraźnym spalonym.

Pomimo defensywnej gry naszego zespołu, szczególnie w drugiej odsłonie spotkania czuć było spokój i kontrolę nad meczem.

To była po prostu nasza Wielka Sobota. Blokady przełamane i czekamy na jeszcze więcej, no i przed własną publicznością. Mocno Świdnia!

Chełmianka Chełm – Świdniczanka Świdnik 0:2 (0:1)

Bramki: Czułowski (26), Kutyła (53)

Świdniczanka: Socha – Futa, Koźlik (80 Ptaszyński), Pielach, Szymala, Nawrocki (72 Morenkov), Kutyła (80 Kuchta), Czułowski(80 Sikora), Kotowicz, Zuber, Paluch (90 Koper)

Żółte kartki: Futa, Kutyła

Miłosz Kutyła po meczu z Chełmianką:

@ks_swidniczanka @Miłosz Kutyła po meczu z @Chełmianka Chełm #3ligagrupa4 ♬ dźwięk oryginalny - KS Świdniczanka

Galeria zdjęć:

W nadchodzącym tygodniu czekają nas dwa spotkania:

Tekst: Krystian Kutyła

Film, zdjęcia: Marcin Wasak